Majówka w oparach prochu

Kolejne klubowe strzelanie oparte o konwencję PiRO za nami. Tym razem "reżyser" strzelania, ku zaskoczeniu wszystkich przygotował bardzo ciekawe i wymagające tory. A najciekawszy był scenariusz, gdzie każdy kolejny tor wynikał z poprzedniego. Tym razem walczyliśmy z gangusami z gangu motocyklowego. Strzelaliśmy w barze, rozkręcając niezłą zadymę, na parkingu, podczas wymiany koła oraz w szpitalu. Mi osobiście najbardziej do gustu przypadła rozpierducha w szpitalu, tym bardziej, że strzelaliśmy z jednej ręki, w drugiej dzierżąc kroplówkę :-D

Tak jak to ma miejsce na naszych strzelaniach, papier i metale (poppery i gongi) dostarczone były przez firmę 3gun.pl